środa, 18 listopada 2015

Piękna i Bestia inaczej.

Rozdziału nie ma, przepraszam. Ktoś czeka? Dzisiaj to napisałam, skończyłam przed chwilą. Coś krótkiego, lekkiego raczej... Zabrakło mi słowa. W każdym razie przepraszam za błędy wszelkiego rodzaju.
Zapraszam do czytania i komentowania. Odpisze na komentarze do miniaturki Romione w najbliższym czasie.


Nie ma jednego ideału, a wiele ludzi o tym zapomina. Gdyby po ziemi stąpał piękny, cudowny, genialny... po prostu bez skazy anioł i każdy chciałby go mieć dla siebie, to byłoby to nudne. Nigdy nie chciałam anioła ani księcia na białym koniu. Walki ze smokami, bukiety intensywnych kwiatów czy romantyczne kolacje nie interesowały mnie. Kiedy pierwszy poeta porównał kobietę do róży, był to zabieg niesamowity, doprawdy trafiony i w pewien sposób wzruszający. Czytając setny raz burzę przypadkowych słów, gdzie jestem porównana do chwasta z kolcami czuję się urażona i mdli mnie od braku kreatywności. Z tym całym współczesnym romantyzmem jest tak samo, wszystko się przejadło. Szczerze wolałabym zamieszkać w jaskini smoka, one są wyjątkowe.
Anioł... Każdy powinien odnaleźć swojego. Idąc tym tokiem myślenia, okazuje się, że każdy z nas jest idealny — jak cudownie. Nie ma tu sarkazmu czy ironii. Od dawna wiedziała, iż każdy jest cudowny na swój własny, niepowtarzalny sposób. Udowodnił mi to mój Geniusz.
Naprawdę uwielbiam „Cierpienia młodego Wertera” i czwartą część „Dziadów”. Gustaw, Werter... niezrównoważeni panowie, kochający niewinne panny, które wybrały innych (raczej lepszych) panów. Przykre, doprawdy przykre. Nikt nie powiedział, że świat jest sprawiedliwy. Choć wydaje mi się, że nieodwzajemniona miłość jest najpiękniejsza... Nie, nie w tym sensie. Przeklęte uczucie uwalnia w nas kreatywne emocje, przepiękne cierpienie, nieokreślony strach, palące pragnienie i niewyobrażalną wyobraźnię. I wtedy tworzy się sztuka, dziedzictwo świata, oddechy przyśpieszają, motyle w brzuchu latają i... płaczę bezgłośnie bez łez, bez żalu.
Ale w tej chwili wpatruję się w okładkę „Pięknej i Bestii”. Lektura ta mnie oczarowała, nie mogę przestać się uśmiechać. Już pomijając całą fabułę, bohaterów i zakończenie. Tytuł! Tytuł jest najlepszy, jest genialny.
Piękna i Bestia”.
Mój Smok tego nie zrozumie, w końcu jest smokiem. Wredną gadziną, ziejącą ironicznym ogniem. Wąż kąsający trafionymi komentarzami zatruwa Wywarem Żywej Śmierci. Cały Severus. Zadowolona zerkam na sztywną sylwetkę mężczyzny, popijającego szkarłatne wino. Hebanowe oczy, kruczoczarne włosy, cera przypominająca pergamin starych ksiąg. Skóra schowana pod nieważnym materiałem ubrań jest biała niezniszczona przez eliksiry. Ciało nakreślone dziesiątkami (słodkich, seksownych, smutnych, sensualnych, srebrnych, spektakularnych) blizn. Pieprzyki na ramieniu, biodrze i udzie. Mój niedoskonały niedoceniony grecki posąg, wyrzeźbiony przez nieznanego artystę. Zdobyłam niepowtarzalne dzieło, które tylko ja mogę oglądać, przywłaszczyłam go sobie, Severus jest moją własnością.
Piękna i Bestia”. Przemiana „a” w „y”. „Piękny i Bestia”.
Jestem Bestią. Okrutną istotą, która rozbiła ukochaną Ciszę Severusa na trzydzieści dwa złociste kawałki. Zniszczyłam jego Spokój, a na jej miejsce wepchnęłam śmiech, słowa, ruch i dotyk. Zadręczam Snape'a wyznaniami miłości, drażnię mężczyznę ciągłymi spojrzeniami. Zabijam go, gdy rozrywam duszę Mistrza Eliksirów i zapycha ją aromatyczną wdzięcznością agawy — to są moje kwiaty dla niego. Szorstkie, niedoceniane niezauważane, a tak wiele znaczą i znaczyć będą. Język kwiatów jest jedynym logicznym kodem do porozumiewania się, w nim nie ma słowa „nieporozumienie”.
Spalam go chłodnym dotykiem mych dłoni, głuchnie przez głośne szepty wieczorne, ślepnie... Przeze mnie. Jest feniksem, przynajmniej mam taką nadzieję. Umrze i powstanie z popiołów jako nowy tak samo idealny człowiek. Severus zrozumie wszystko, czym go obdarowuje, przestanie się bać i uciekać. Jest kruchy... Kruchy niczym jesienny wielobarwny liść. Boję się, że zniknie i go nie będzie. Mój Piękny nie możesz mnie opuścić, byłaby to największą zbrodnią. Zraniona samotna Bestia ma ochotę smakować lufy broni ma na nią niewiarygodną apetyt. Metaliczny proch nie jest dobry, jest złem, nie jest nawet trochę bliski wspaniałemu Severusowi.
Chciałabym, aby moje słowa nie wywoływały w Pięknym nieprzyjemnych dreszczy, aby pokochał moje milczenie. Potrzebuję zostać nowym fundamentem Severusa. Pragnę, aby opuścił swoją ceglaną ruinę Śmierci i Zgrozy. Niech zakopie, pogrzebie wspomnienia, wraca do nich rzadziej niż teraz. Będę tworzyć dla Pięknego nowe zdjęcia w pamięci jego umysłu, nowe obrazy, wiersze i opowiadania. Zbudujemy razem nasz własny pałac.
Piękny i Bestia. Jestem rewolucjonistą wnętrza Severusa, otrzymałam najlepsze zadanie od Boga. Mój biały kruku, odrzucany przez czarne ścierwa, jesteś najpiękniejszą istotą, jaką spotkałam na swojej drodze życiowej. Zignoruj rasistów, nie rozumieją twej odmiennej genialnej skomplikowanej natury. Potrzebne mi były miesiące, abym mogła rozwiązać zagadkę twej duszy, wcześniej byłam ci wroga, wybacz. Przepraszam. Dziękuję. Dobranoc.

Dobranoc, Severusie — mruknęłam, stając przed mężczyzną.
Zastawiam się... — zaczął niepewnie. To było do niego niepodobne. — Nie chciałabyś jutro gdzieś wyjść? — zapytał, obserwując mnie uważnie. Analizował każdy mój gest, Severus jest wspaniałym obserwatorem. Cudowna gadzina.
Zostańmy w zamku.
Dlaczego?
Chce grać w szachy.
Zawsze przegrywasz — prycha jakby rozbawiony. — Znowu chcesz poczuć smak porażki.
Chce być zjedzoną przez smoka.
Zmarszczył brwi, zastawiając się nad moimi słowami. Nic nie powiedział, tylko milczał, a milczenie to było powietrzem — bezcenne i potrzebne, by żyć.
Podniósł się z gracją, spojrzał na mnie z góry. Nie wywyższał się, nie czuł lepszy, patrzył z pewną czułością.
Jak sobie życzysz.
I usnęłam z moim Pięknym.

17 komentarzy:

  1. Cudowne. "Piękna i Bestia" to jedna z moich ulubionych bajek, bardzo podoba mi się to porównanie. Ogólne dużo tu porównań, do tego trafnych. Uwielbiam porównania. I opisy uczuć, to takie niesamowite móc czytać i wczuwać się w bohatera, przeżywać to, co on. Gratuluję, to naprawdę dobry tekst.

    Życzę dużo weny i zdrówka! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając chciałam o coś zapytać. Kończąc czytać zapomniałam o co mi chodziło. ;) Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :D Strasznie mi się spodobało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne? Cudowne? Urokliwe? Anielskie? Brak odpowiedniego określenia... po prostu artystyczna miniaturka <3 Więcej takich *^* Niesamowite porównania, a jakie trafne...
    "Zbudujemy razem nasz własny pałac." Pałac pamięci <3
    Co do rozdziału...ty się jeszcze pytasz czy ktoś czeka? Pewnie, że tak! -.-
    Weny życzę, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, jakie to śliczne. Nie jestem dobra w pisaniu komentarzy, ale musisz wiedzieć, na prawdę strasznie mi się podobało! To jest piękne! Cudowne~

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo urokliwe i romantyczne ale nie przesłodzone. Takie jak być powinno. Porównanie Severusa do pięknego i jej do Bestii �� Bardzo się ucieszyłam gdy dodałaś nowy post. Czekam z niecierpliwością na rozdział, jestem ciekawa jak to się potoczy
    -Cat-
    Ps. Zdrowia, weny i wszystkiego innego co najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  7. Miniaturka się pojawiła, mogę umrzeć spęłniona ^^ Jakie rady mam Ci dać? Żadnych nie dam, bo to jest po prostu idealne :v Słodka miniaturka <3 Kocham ją XD
    Mam nadzieję, że niedługo coś dodasz ^^ JA CZEKAM NA ROZDZIAŁ, JA, JA! Pozdrawiam i życzę weny :v

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne. Czekam na rozdział <3 Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej ;)
    A więc już jakiś czas zbieram się za przeczytanie twojego opowiadania i po tej miniaturkę stwierdziłam, że muszę go przeczytać. Strasznie mi się spodobała twoja miniaturka normalnie Marika przekona mnie tą, która się zupełnie nie zna na romntantyzmie i nie potrafi zrozumieć tych wzruszających i romantycznych dla niektórych porównań. Jestem z osób, które ogólnie lubią czytać lub oglądać fantasy, science-fiction i książki lub filmy przygodowe. Innym słowem jestem takim wybryki natury, zawsze się czymś odznaczam ( myślę, że to raczej dobrze, bo przynajmniej jestem sobą, a nie kopią innych). Mi także podobała się ,, Piękna i Bestia". Choć oglądałam to kilka lat temu to nadal uważam, że opowieść jest fenomenalna. No to chyba tyle i zabieram się za czytanie rozdziałów.
    Pozdrawiam
    ~The princess of the moon

    OdpowiedzUsuń
  10. Święta czas zacząć!
    Powoli już czuć świąteczną atmosferę, a w tym roku Stowarzyszenie Księcia Półkrwi bierze aktywny udział w jej tworzeniu!
    Niniejszym, mamy zaszczyt zaprosić Was do udziału w naszym konkursie. :)
    KLIK!
    Pozdrawiamy
    Zespół SKP

    Przepraszam, że tutaj, ale nie widzę nigdzie zakładki SPAM

    OdpowiedzUsuń
  11. Już dawno nic nie dodajesz, a my, czytelnicy - wyczekujemy! Może to zmusi Cię do napisania kolejnego posta - nominowałam Cię do Liebster Blog Award! Szczegóły tutaj: http://live-with-me-forever.blogspot.com/2015/12/nominacja-do-liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na kolejny rozdział seviki :)
    Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzień dobry, cześć i czołem!
    Z przykrością informuję, iż coratsw odeszła z załogi opieprzu. W związku z tym, wszystkie blogi zostaną przeniesione do wolnej kolejki. Istnieje możliwość wyboru mnie (Mediate), gdyż kolejka Zoltana jest wciąż zamknięta. Oczywiście każde zgłoszenie zostanie zakwalifikowane według numerków.

    Pozdrawiam ciepło i liczę na zrozumienie,
    Mediate (http://o-pieprz.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy nie chciałabyś spróbwać swoich sił w pisaniu na PBF?
    To tylko moja mała propozycja, w razie pytań zostawiam namiar na siebie w postaci gadu i link do forum. :)
    gg 8660039
    http://magiclullaby.forumpl.net/

    OdpowiedzUsuń
  15. „[…]bukiety intensywnych kwiatów[…]”
    Kwiaty nie mogą być intensywne, mogą mieć intensywny zapach lub barwę.

    „Umrze i powstanie z popiołów jako nowy[,] tak samo idealny[,] człowiek.”
    Zdaje mi się, że to jest wtrącenie. Powinno być oddzielone przecinkami.

    „Severus zrozumie wszystko, czym go obdarowuje[…]”
    Obdarowuje kto? Świat? Jeżeli to narratorka go obdarowuje, czasownik powinien być w pierwszej osobie liczby pojedynczej, a więc – na końcu powinno być „ę”.

    „Kruchy niczym jesienny[,] (tu nie jestem pewna, czy powinien być przecinek) wielobarwny liść. […] Mój Piękny[,] nie możesz mnie opuścić, byłaby to największą zbrodnią. Zraniona[,] samotna Bestia ma ochotę smakować lufy broni — ma na nią niewiarygodną apetyt.”
    Przecinki.

    „[…]nie rozumieją twej odmiennej[,] genialnej[,] skomplikowanej natury.”
    Jak wyżej.

    „— Chce grać w szachy.”
    „— Chce być zjedzoną przez smoka.”
    Pierwsza osoba liczby pojedynczej – czasowniki kończą się na „ę”!

    Nie akceptuję żadnych parringów z Severusem oprócz Snily. Po prostu jakoś do mnie to nie przemawia. Niemniej miniaturka jest bardzo zgrabna. Podoba mi się Twój styl; nic mnie tutaj nie zachwyciło, nie przybiło do fotela, ale nie można Ci odmówić lekkości pióra. Przemyślenia głównej bohaterki są bardzo poetyckie i piękne; kojarzą mi się z osobą wrażliwą, romantyczną, kruchą. Chociaż akurat ten one-shot mnie nie rozbroił, to z pewnością zaciekawiły mnie Twoje inne projekty. (:

    Pozdrawiam, życzę weny i powrotu na bloga! (od listopada żadnej notki, co tak słabo? :D)

    http://skoroszyt-wymiarowo-transcendentalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne :)
    Owszem ktoś czeka na rozdział ;) mam nadzieję, że niedługo się pojawi.
    A tak swoją droga to nie myslalas może żeby opublikować swoje opowiadanie na fanfiction.pl? Jestem pewna, że znalazłabys spore grono czytelników ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Stowarzyszenie Księcia Półkrwi nominowało Cię do LIEBSTER BLOG AWARD! Zapraszamy na: KLIK!

    OdpowiedzUsuń

Layout by Alessa